- Kunonie Lichtensteinie, zali poznajesz mnie? .

Na to gwar uczynił się jeszcze większy. Naokół stołu ozwały się znów okrzyki: "Gorze, gorze!". Którą zrodziły zarazem nieudolność wodzów, niezgody ich między. Trudno w to uwierzyć, zwłaszcza jeżeli tkwisz w małżeństwie, gdzie uczucie wygląda na mocno już wystygłe albo też toczy się nieustająca wojna; jeśli z rodziną czujesz się obco; jeżeli Twoje dzieci są z Tobą w ostrym konflikcie. Wiem to na pewno: poza nielicznymi wyjątkami dowartościowanie bliskich osób zmienia sytuację na lepsze. Chcę Ci zaproponować parę - zresztą dość oczywistych - sposobów jak to robić. Z jednym zastrzeżeniem: żadnego fałszu, bo wtedy najbardziej finezyjne metody nie skutkują.. - Pewno uważasz, że to bardzo śmieszne, co? - krzyknął Justyn i zanim Harry zdążył zareagować, odwrócił się i wybiegł z sali. Podszedł Snape i machnął różdżką w kierunku węża, który zamienił się w strzęp czarnego dymu. Snape też patrzył na Harry'ego jakoś dziwnie: było to przenikliwe, badawcze spojrzenie, które Harry'emu wcale się nie podobało. Nie podobał mu się też złowieszczy szmer wśród zgromadzonych uczniów. A potem poczuł, że ktoś ciągnie go z tyłu za szatę.. - Każdy - rzekł Norman. - Można odwrócić swą uwagę od niepożądanych. List cesarza do króla polskiego Bolesława"Cesarz Bolesławowi, księciu polskiemu [oświadcza] swą łaskę i pozdrowienie. Poznawszy twą dzielność, przychylam się do rad moich książąt i otrzymawszy 300 grzywien, spokojnie stąd odejdę. Wystarczy mi to za dowód czci, jeśli pokój będzie między nami i miłość. Jeśli zaś nie spodoba ci się na to zgodzić, to rychło możesz mnie oczekiwać w swej krakowskiej stolicy." [14].